Jeszcze kilka lat temu, auta marek takich jak MG, Omoda czy BAIC były w Europie egzotyką, a dla wielu synonimem „taniej chińszczyzny”. Dziś są coraz częstszym widokiem na ulicach – i to nie tylko z powodu przystępnych cen, ale także zaskakująco dobrego wyposażenia. Ogromne ekrany, światła LED, kamery 360 stopni i skórzana tapicerka są w nich na porządku dziennym. Jednak wiele osób, które miały okazję zasiąść za kierownicą tych pojazdów, zgodnie wskazuje jedno: car audio w chińskich autach potrafi rozczarować. Niby wszystko wygląda dobrze, ale brzmienie pozostawia sporo do życzenia. W tym artykule przyjrzymy się, dlaczego tak się dzieje, jak wypadają konkretne modele oraz co można z tym zrobić.
Chińskie samochody w Europie – skąd ten boom?
W ciągu ostatnich kilku lat chińscy producenci przeszli długą drogę – od kopiowania zachodnich projektów, przez rozwój technologii, aż po samodzielne wprowadzanie na rynek bardzo konkurencyjnych modeli. Obecnie tacy gracze jak MG, Omoda, BAIC czy Leapmotor oferują samochody elektryczne, które pod względem parametrów potrafią zawstydzić zachodnią konkurencję. Szczególnie dużą popularność zdobywają w krajach Europy Zachodniej i Skandynawii, gdzie kluczową rolę odgrywa elektryfikacja.
Klienci doceniają ich niską cenę, bogate wyposażenie, a także futurystyczny design. Mimo tych zalet, wiele osób zwraca uwagę na pewien dysonans – auto może wyglądać i jeździć bardzo dobrze, ale wystarczy włączyć ulubiony utwór, by poczuć pewien niedosyt. I choć chińskie auta na papierze oferują „premium sound”, rzeczywistość bywa mniej imponująca.
Jakie chińskie samochody są najpopularniejsze w Polsce?
Zacznijmy jednak od tego, jakie chińskie samochody Polacy wybierają najczęściej. Bezapelacyjnym liderem jest marka MG, z wynikiem 6 286 nowych rejestracji, co dało jej 14. miejsce w ogólnym rankingu sprzedaży wszystkich marek. Kolejne pozycje zajmują Omoda (3 198 sztuk, 21. miejsce), Jaecoo (2 563, 23.), BAIC (2 122, 26.) oraz BYD (1 625, 29.).
W segmencie marek rozwijających swoją obecność w Polsce znalazły się m.in. Leapmotor (390 sztuk), Forthing (342) i DFSK (41). Pozostałe brandy, takie jak Xpeng, Bestune, Chery, Skywell czy Zeekr, na razie notują pojedyncze rejestracje, ale ich obecność sygnalizuje, że ekspansja chińskich producentów dopiero się rozpędza.
Jak brzmi car audio w chińskich samochodach?
Jakość dźwięku w chińskich autach dostępnych na polskim rynku jest mocno zróżnicowana – od bardzo prostych systemów montowanych w budżetowych modelach, po rozbudowane zestawy sygnowane przez renomowane marki audio.
Przykładowo w MG HS fabrycznie montowany jest podstawowy system oparty na sześciu głośnikach marki Sonavox, który nie oferuje ani wzmacniacza, ani subwoofera, przez co brzmienie pozbawione jest głębi, a tylne kanały grają bardzo cicho i bez wyrazu.
Trochę lepiej według użytkowników wypada BYD Seal U, który w wersjach wyposażeniowych Comfort i Design oferuje odpowiednio 9- lub 12-głośnikowy system audio. W topowej konfiguracji odpowiada za niego marka Infinity, co przekłada się na znacznie lepszą scenę dźwiękową, wyraźny bas i lepsze zrównoważenie tonów. Całkiem dobre wrażenie pogłębia synchronizacja podświetlenia ambientowego z muzyką, co podbija efekt immersji.

W modelach takich jak MG ZS czy Omoda 5 również spotyka się proste systemy głośnikowe, niewspierane przez procesor dźwięku DSP, co oznacza ograniczoną możliwość personalizacji brzmienia i przeciętną dynamikę. W tej klasie cenowej producenci skupiają się przede wszystkim na rozbudowaniu systemów typu „infotainment” i stylistyce wnętrza, zostawiając kwestię dźwięku na dalszym planie.
Ciekawiej prezentują się niektóre modele z rynku chińskiego, które zaczynają zdobywać popularność również w Europie – jak choćby Leapmotor T03, w którym mimo kompaktowych rozmiarów można znaleźć przyzwoite nagłośnienie z dobrze zestrojonym środkiem pasma.
Warto też wspomnieć o BAIC Beijing 3 – SUV-ie, który dostępny jest z systemem audio marki Jamo i 10 głośnikami, oferującymi brzmienie znacznie wykraczające poza standard segmentu budżetowego.
Ogólna tendencja jest jednak jasna: większość chińskich samochodów oferowanych w Europie wyposażona jest w podstawowe zestawy nagłośnienia, które mają spełniać jedynie funkcję użytkową. Dopiero w wyższych wersjach wyposażenia – zwłaszcza w modelach marek takich jak BYD – można liczyć na systemy audio, które dorównują poziomem konstrukcjom znanym z europejskich czy japońskich aut klasy średniej.

Chińskie radio i systemy rozrywki
Chińskie auta to często festiwal ekranów: 12-, 15- a nawet 20-calowe wyświetlacze z dotykowym sterowaniem, nowoczesnym UI i efektowną grafiką. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda świetnie, jednak z punktu widzenia audiofila zaczynają się schody.
Chińskie radio, choć duże i nowoczesne, bywa ograniczone w kwestii funkcjonalności. Brakuje kodeków Bluetooth wysokiej jakości (jak aptX czy LDAC), interfejs audio nie pozwala na odtwarzanie plików FLAC lub WAV, a jakość przetworników DAC pozostawia wiele do życzenia. Co więcej, często spotykanym problemem jest brak zgodności z europejskimi aplikacjami do streamingu muzyki (np. Spotify ma opóźnienia, Tidal nie działa offline, a Apple Music nie rozpoznaje biblioteki).
To wszystko sprawia, że mimo nowoczesnego wyglądu systemu, jakość audio z radia lub Bluetooth jest zauważalnie gorsza niż w autach europejskich czy japońskich.
Co najczęściej zawodzi w fabrycznym car audio?
Choć chińscy producenci często przechwalają się liczbą głośników, w praktyce okazuje się, że są to przetworniki niskiej klasy, wykonane z tanich materiałów, o ograniczonej mocy i dynamice. Często brakuje wzmacniacza – a jeśli już jest, to jego moc nie przekracza 4x20W RMS. Rzadko spotyka się również procesory DSP umożliwiające dostosowanie brzmienia do akustyki wnętrza.
Zdarza się też, że okablowanie jest wykonane w standardzie minimalnym – cienkie przewody aluminiowe zamiast miedzianych, z fatalną izolacją. Efekt? Dźwięk, który jest nieprecyzyjny, „płaski”, a przy większej głośności zaczyna się zniekształcać.
Nie bez znaczenia jest także brak odpowiedniego montażu – głośniki montowane są bez dystansów, bez uszczelnień i bez wygłuszenia drzwi, co skutkuje rezonansami, buczeniem i dudnieniem.
Zobacz też: Wygłuszenie w chińskich samochodach
Jak komfort akustyczny kabiny wpływa na odbiór muzyki
Jednym z najbardziej niedocenianych aspektów, który wpływa na jakość odtwarzanego dźwięku, jest komfort akustyczny wnętrza pojazdu. I tu właśnie chińskie samochody często wypadają przeciętnie. Pomimo zastosowania nowoczesnych materiałów wykończeniowych, wielu producentów oszczędza na wygłuszeniu drzwi, podłogi i przestrzeni nadkoli.
Brak skutecznej izolacji akustycznej sprawia, że nawet dobrze zaprojektowany system audio traci swoje walory. Szumy z zewnątrz, hałas toczących się opon i dźwięki silnika (nawet w wersjach elektrycznych – np. przy pracy falownika lub pomp ciepła) zagłuszają szczegóły muzyki, zwłaszcza w średnich i wysokich tonach.

Zjawisko to nie dotyczy wyłącznie marek budżetowych – nawet w najdroższych chińskich autach można spotkać się z opinią, że „samochód mógłby być lepiej wyciszony”. Dlatego właśnie dobre wygłuszenie jest nieodzownym elementem dla każdego, kto chce poważnie traktować car audio w autach z Dalekiego Wschodu.
Jak poprawić fabryczne car audio w chińskich samochodach
Dla wielu właścicieli pojazdów z Chin, fabryczny system audio to jedynie punkt wyjścia. Na szczęście istnieje wiele skutecznych metod, które pozwalają znacząco poprawić jakość dźwięku – zarówno w budżecie do 1000 zł, jak i przy profesjonalnym tuningu za kilka tysięcy.
Pierwszym krokiem powinno być wygłuszenie drzwi i podłogi, najlepiej przy użyciu specjalistycznych mat butylowych i piankowych. To pozwoli zminimalizować rezonanse i podbić bas. Kolejnym etapem może być wymiana fabrycznych głośników na modele wyższej klasy – nawet podstawowe zestawy od DLS, Rebec, GAS Audio czy Morel oferują ogromną poprawę jakości.

Warto również rozważyć instalację zewnętrznego wzmacniacza z DSP, który umożliwi dostosowanie dźwięku do akustyki kabiny i preferencji użytkownika. Często nie trzeba wymieniać całego chińskiego radia – wystarczy zastosować tzw. interfejs Hi-Lo lub dedykowany procesor z wejściami wysokopoziomowymi.
Czy chińskie auta nadają się do profesjonalnego tuningu audio?
To pytanie zadaje sobie coraz więcej osób z branży. Odpowiedź jest zaskakująco pozytywna: tak, pod warunkiem że mamy świadomość ograniczeń i potencjału danego modelu.
Wiele chińskich aut ma prostą, ale przewidywalną konstrukcję, co ułatwia montaż lepszych systemów audio. Dostęp do tapicerki drzwi, podsufitki czy kabli często nie jest utrudniony, a sterowanie z poziomu fabrycznego radia może zostać zachowane przy użyciu odpowiednich interfejsów.
Zobacz też: Jak ustawić equalizer w samochodzie?
W praktyce można osiągnąć bardzo dobry efekt – poprawić dynamikę, dodać subwoofer, zbudować scenę stereo i uzyskać znacznie lepsze brzmienie niż fabryczne systemy w autach znanych marek. Chińskie auta stają się więc ciekawą bazą dla fanów car audio – szczególnie tych, którzy nie boją się eksperymentów.
Opinie i komentarze użytkowników
W Internecie nie brakuje opinii dotyczących systemów audio w chińskich autach. W komentarzach użytkownika często pojawiają się sformułowania w rodzaju: „auto super, ale audio dramat”, „głośno nie znaczy dobrze” czy „pierwsze co zrobiłem, to wymiana całego systemu”.
Na forach, grupach Facebookowych czy YouTube widać, że temat chińskiego car audio budzi duże emocje. Z jednej strony pojawiają się osoby zachwycone postępem, z drugiej – rozczarowane brakiem jakości mimo dużej liczby głośników.

Według użytkowników, wśród chińskich aut oferowanych w Polsce i Europie, pozytywnie wyróżniają się BYD Tang i XPeng G9. Pierwszy z nich wyposażony jest w system Dynaudio z technologią Dirac Live, chwalony za czyste brzmienie i dobrze zbalansowany bas. Z kolei XPeng G9 w wyższych wersjach oferuje aż 28-głośnikowy system Xopera 5D z obsługą Dolby Atmos, który zapewnia wyjątkowo przestrzenne wrażenia. To pokazuje, że niektóre chińskie modele naprawdę zbliżają się jakością dźwięku do segmentu premium.
Poprawa chińskiego car audio w profesjonalnym warsztacie
Choć wiele osób próbuje samodzielnie poprawiać systemy audio, warto pamiętać, że chińskie auta często mają unikalne rozwiązania, które mogą sprawić trudność amatorom. Zdarza się, że chińskie radio ma nietypowe złącza, niestandardowe oprogramowanie albo fabryczne zabezpieczenia, które utrudniają podłączenie wzmacniacza.
Dlatego odwiedzenie wyspecjalizowanego warsztatu car audio to nie tylko oszczędność czasu, ale często gwarancja, że modyfikacje będą bezpieczne, legalne i estetyczne. Specjaliści znają schematy instalacji, wiedzą, które elementy trzeba obejść, jakie zastosować konwertery sygnału i jak nie uszkodzić fabrycznych systemów elektronicznych.
Co więcej – tacy fachowcy potrafią indywidualnie dostroić cały system przy użyciu mikrofonów pomiarowych i oprogramowania DSP, co pozwala uzyskać brzmienie jak z wysokiej klasy kina domowego. A wszystko to bez utraty gwarancji i fabrycznych funkcji.
Przyszłość car audio w chińskich samochodach
Chińscy producenci szybko się uczą – także w dziedzinie car audio. Trendy rynkowe wskazują, że kolejne generacje modeli będą wyposażane w coraz lepsze systemy dźwiękowe. Rosnąca liczba współprac z renomowanymi markami – takimi jak Dirac, Devialet, Infinity, Dynaudio czy Yamaha – to tylko początek.
Już teraz wiele chińskich aut oferuje nagłośnienie z Dolby Atmos, obsługę dźwięku 3D oraz algorytmy AI dopasowujące brzmienie do sytuacji na drodze. Takie rozwiązania jeszcze niedawno były domeną tylko samochodów klasy premium.
Co więcej, w pojazdach z Chin coraz częściej pojawiają się zaawansowane opcje personalizacji audio – w tym profile dźwiękowe użytkownika, integracja z aplikacjami mobilnymi czy sterowanie z poziomu ekranu dotykowego. To wszystko pozwala sądzić, że car audio w chińskich samochodach zmierza w dobrym kierunku, a przyszłość może zaskoczyć nawet sceptyków.
Car audio w chińskim aucie – na co zwrócić uwagę?
Jeśli rozważasz zakup chińskiego auta i chcesz, by system audio nie był jego słabym punktem – dobrze przygotuj się do wyboru. Przede wszystkim, nie sugeruj się liczbą głośników czy marketingowymi, chwytliwymi nazwami.
Zwróć uwagę na to, czy producent podaje informacje o markowym systemie (np. Dirac, Dynaudio, Devialet), czy wspomina o obecności subwoofera oraz czy możliwa jest regulacja DSP. Sprawdź także fora i grupy dyskusyjne w Internecie – tam znajdziesz najwięcej komentarzy od użytkowników, którzy jeździli już danym modelem i dzielą się swoimi spostrzeżeniami.
Warto też – jeśli masz taką możliwość – umówić się na jazdę testową z własnym utworem audio. Odtwórz znajomy kawałek i oceń dynamikę, głębię basu, separację instrumentów i balans tonalny. Jeśli coś cię nie przekonuje, zapytaj sprzedawcę o możliwości doposażenia pojazdu w system premium lub o kompatybilność z zewnętrznym zestawem.
Podsumowanie: czy warto inwestować w chińskie car audio?
Chińskie samochody szturmem zdobywają rynek – oferują świetny stosunek ceny do możliwości, nowoczesny design i coraz lepsze wyposażenie. Jednak systemy car audio pozostają często najsłabszym ogniwem tych pojazdów.
Dobrą wiadomością jest to, że większość tych systemów da się łatwo poprawić – zarówno za pomocą prostych modyfikacji (wygłuszenie, wymiana głośników), jak i profesjonalnych upgrade’ów w warsztatach car audio. Dla pasjonatów dźwięku nie będzie to więc przeszkodą, a raczej okazją do stworzenia własnej, lepiej brzmiącej wersji samochodu.
Jeśli chcesz, by Twój chiński samochód brzmiał równie dobrze, jak się prezentuje, warto powierzyć jego nagłośnienie specjalistom z TOP AUTO. Mamy doświadczenie w projektowaniu i instalacji zaawansowanych systemów car audio w autach z Chin – zarówno w budżetowych modelach, jak i nowoczesnych SUV-ach klasy premium.

